_______________________________________________________

WYDARZENIA.KRAJ

niemal codziennie nowe filmy i nowe teksty

_______________________________________________________

 

O AUTORZE


Zapraszam do komentowania wpisow.
To proste.
Pod kazdym wpisem, kolo daty jest slowko 'komentieren' - prosze w nie kliknac. Otworzy sie prosty formularz.
W miejsce 'Name' wpisac nick, imie lub nazwisko.
W miejsce 'Website' adres ewentualnej wlasnej strony internetowej.
W miejsce 'Email' swoj adres poczty elektronicznej.
Te rubryki nie sa przymusowe. Kto chce - moze pozostac anonimowy.
W duzym prostokacie nalezy umiescic tekst, pod spodem jest slowko 'los' - po kliknieciu w nie, komentarz zostanie wyslany.
Dziekuje.
[Przepraszam za brak polskich znakow diakrytycznych - w tej czesci nie moge ich stosowac.].

.


Links

Letztes Feedback

Meta





 

Spotkanie z świadkiem historii - część trzecia



Cały zapis tego spotkania jest tylko wycinkiem wspaniałego wieczoru, który miał miejsce w Austriackim Instytucie Kultury 'Forum". Z lewej strony panelu siedzi Erhard Busek, były Wicekanclerz Austrii, człowiek wielce zasłużony dla polskiej opozycji w latach jej walki z PRL-em.
W środku ówczesny szef 'Forum', Radca Kulturalny Ambasady Austrii w Warszawie, Walter Maria Stojan, obecnie Ambasador Austrii w Kosowie. Całość uwiecznił Tadeusz Kucharuk redaktor naczelny 'Interwizji' z Białej Podlaskiej.


(epb)

1 Kommentar 10.8.10 07:11, kommentieren

Spotkanie z świadkiem historii - część druga



Od września 1990 do marca 1995 profesor Bartoszewski pełnił funkcję ambasadora RP w Austrii.
Trzeba wiedzieć, że po niemiecku mówi z taką samą swadą, taką samą znajomością rzeczy i równie szybko, jak po polsku.
W mojej [i nie tylko w mojej] ocenie był niechybnie najlepszym orędownikiem i reprezentantem Polski w powojennej historii naszej dyplomacji.

1 Kommentar 30.7.10 11:37, kommentieren

Spotkanie z świadkiem historii



Profesor Władysław Bartoszewski, uroczy, wspaniały, wielki człowiek, zasłużony Polak, opowiada w Austriackim Forum Kultury w Warszawie o sprawach, o których przeciętny, współczesny rodak nie ma pojęcia, bo działy się za kulisami oficjalnych wydarzeń. To jest pierwsza część tej opowieści. Drugą zaprezentuję niebawem.

29.7.10 03:00, kommentieren

Wiemy niewątpliwie




Rozważania o przyczynach "katastrofy smoleńskiej"
i odpowiedzielności moralnej.



Czy rzeczewiście zbyt mało wiemy aby móc ostrożnie formułować jakiekolwiek wnioski? Myślę, że niezależnie od tego, czego się jeszcze dowiemy - jeden wniosek jest uprawniony.
Wolter powiedział kiedyś: "Człowiek jest odpowiedzialny za to czyni, ale i za to czego nie uczynił".

Warszawska wieża kontrolna lotniska na Okęciu wiedziała w momencie zamierzonego startu tragicznego samolotu o warunkach pogodowych nad smoleńskim lotniskiem. Ten samolot nie powinien więc był w ogóle wystartować. Dwie godziny po wypadku nad Smoleńskiem niebo było błękitne. Opóźnienie startu i czekanie na sprzyjające warunki opóźnłoby uroczystości o trzy godziny, ale wszyscy by żyli!
Wbrew zasadom wystartowano jednak.
Warunków do lądowania nie było.
Nigdy zapewne nie dowiemy się, czy KTOŚ wywierał naciski na pilota - zostawmy więc ten wątek.
Warunków do lądowania nie było. Mówiono o lotniskach zapasowych. To wiemy.
Czy ktoś wydał zakaz lądowania?
Mogli go i powinni byli wydać dwaj ludzie: generał, głównodowodzący sił powietrznych i Prezydent.
Wiemy z całą pewnością, że taki rozkaz - "nie lądujemy" - nie został wydany!
To chyba bezsprzecznie wyjaśnia sprawę odpowiedzialności moralnej, czyż nie?
Wyjaśnia tę sprawę niezależnie od wszelkich ewentualnych dalszych przyczyn wypadku zaistniałych w trakcie manewru, na który KTOŚ nie powinien był pozwolić!
To wiemy; wiemy to niewątpliwie.


(epb)

6 Kommentare 12.7.10 11:56, kommentieren

Gdyby Polacy wygrali Mundial



Wyobraźmy sobie, że nasza drużyna piłkarska zakwalifikowała się swego czasu do mistrzostw świata w RPA.
Wybraźmy sobie dalej, że to nasza drużyna dotarła do finału i w niedzielnym meczu zdobyła puchar [i 30 milionów w dobrej walucie].
Jak wyglądałyby nagłówki na pierwszych stronach polskich gazet?
Felietony podpisane przez mistrzów gatunku?


(felieton z Angory)
"Banda Trojga atakuje PiS"
Tusk, Pawlak i... i ...ten... no, ten młody staro-czerwony, dogadali się w Brukseli, stolicy socjalistycznych państw Europy, że trzeba powstrzymać czerwone ugrupowanie katolickie, ksywka "pis" i przykryć jego skuteczne nawoływania do powrotu do idei wypraw krzyżowych i do demo*** cznej [tfu, na psa urok] chrystianizacji Europy począwszy od Polski. To oczywiste, że puchar, który 'wygraliśmy' na Mundialu w RPA został po prostu kupiony, żeby przykryć wydarzenia wokół krzyża na Krakowskim Przedmieściu!
Dwa i pół procent głosów, które otrzymałem w ostatnich wyborach prezydenckich zobowiązuje mnie do działania. Czy powinienem zawołać 'szlem!'?
Czy nadszedł Najwyższy Czas na dopisanie do historii kato-zbolszewizowanej Polski nowego zamachu? Zamachu lipcowego? Najwyższy Czas na Króla Polski herbu Korwin?
Niech ten mudialowy Puchar matactwa i goryczy się przeleje!
Niech żyje Monarchia.


(felieton z Rzeczpospolitej)
PO nawet na Mundialu atakuje PiS
"PO - PO[u]char - POlikot - POkrzy[ż]owa - niePOprawne - POje[*]nanie"
Blog.rp.pl/***
Świński ryj dał kolejny PO-PiS. O ile nie warto, o tyle warto. Trzeba zająć się odpowiedzią na pytanie: 'co ma gumowy penis do mundialowego pucharu'? I do Donalda Tuska, uśmiechniętego Tuska, który w ostatniej (oby ostatniej, ach Boże, oby) kampanii rozkładał ręce Stefana Niesiołowskiego, rozkładał POlski Kościół, a za plecami już miał Merkel i wytargowany POuchar Mundialu, oraz tak zwanych niezależnych dziennikarzy.
Kiedy PiS po raz milionowy trzeci poważnie i ostatecznie ostrzegł, że rozszyfrował manipulację POucharem, że dostrzega, iż falliczny symbol ma tylnymi drzwiami wprowadzić pod polskie strzechy pederastię, pedofilię i pedagogoikę [seksualną] - Tusk i sprzyjające mu media odpowiedział insynuacjami na forum międzynarodowym, a szczególnie niemieckim, wykorzystując znane koneksje swojego dziadka.
POtrzeba było nieuczciwie zdobytego POucharu, żeby przykryć przygotowaną w Moskwie agresję przeciw POlskim Krzyżom.
Obelgi świńskiego ryja też trzeba było zatuszować!
A gumowy penis? Dowiadujemy się, że wielu POlityków PO cierpi na Priapizm. Czy z tego powodu tak cieszą się z POucharu, który - jako żywo - wywołuje jednoznaczne skojarzenia. Ile to kosztowało nasz budżet?
Zamieszczam dowód rzeczowy w postaci zdjęcia zrobionego z ukrycia.


Chyba wszyscy wiemy kogo przedstawia, więc trzeba wykopać maksymalnie głęboki rów.
Nie można tego 'zwycięstwa' traktować POważnie.


(felieton z Gazety Polskiej)
Niestety - trwają dyskusje na temat jego przedruku, ze względu na sformułowania, których raczej nie należy publikować w w ogólnodostępnej sieci...



P.S.: Już po zamieszczeniu powyższego tekstu zarzucono mi telefonicznie, że napisałem coś baaaardzo agresywnego...
Powiedziano mi, że wielu ludzi może tak odczytać powyższy satyryczny felieton.
Cóż - pozostaje mi liczyć na to, że inni zrozumieją, iż jest wręcz odwrotnie. Pozwoliłem sobie wykpić agresję i monotematyczne interpretowanie zdarzeń.
Przypominam tylko, że nie ten ptak gniazdo kala, który zwraca uwagę na leżące w gnieździe łajno, ale ten, kto mu o tym mówić nie pozwala. Albo czyta bez zrozumienia; ach, jaki wspaniały jest ten świat!

(epb)

1 Kommentar 13.7.10 11:42, kommentieren

O czym ten Bielan mówi...

Europoseł Bielan skarżył się wczoraj że połowa Polaków, czyli zwolennicy PiS,  jest przeciwna jakiejś decyzji podjętej przez Prezydenta. W zalewie skarg i narzekań starej kamaryli pana Prezesa to, o co chodziło jest mniej istotne.

Pomyślmy jednak logicznie.

Tylko niespełna 25% dorosłych Polaków głosowało na Jarka Kaczyńskiego. Mówienie o "połowie Polaków" jest więc nieuprawnione.

Bielan albo świadomie manipuluje, albo ma kłopoty z arytmetyką i rachunkiem procentowym, czyli w konsekwencji: ma kłopoty z logiką!

Możemy rozumować dalej: wolno, bez obawy popełnienia błędu, przyjąć, że wszyscy zwolennicy J. Kaczyńskiego zostali tak skutecznie zmotywowani do wzięcia udziału w wyborach, iż bez mała [wypadki losowe] w komplecie stawili się czwartego lipca 2010 roku do urn wyborczych i oddali ważne głosy.

Jak więc wygląda statystyka powyborcza?

Bez mała 75% polskiego elektoratu nie poparło idei głoszonych przez konkurenta Bronisława Komorowskiego.

To daje nowemu Prezydentowi Polski bardzo mocny mandat!

Miejmy świadomość, że Polska wcale nie jest podzielona na pół...

 

2 Kommentare 11.7.10 21:04, kommentieren